piątek, 18 kwietnia 2014

#1 Don't Starve

#1
Więc, w pierwszym dniu istnienia bloga notkę dostaje gra "Don't Starve". Jest to gra, której oficjalna data wydania przypada na 23 kwietnia 2013r., jednakże wcześniej była dostępna dla graczy, w kolejnych wersjach beta.

Biom z podłożem z sianka, trawą, królikami, i opcjonalnie bizonami
Osobiście pamiętam jeszcze którąś z baaardzo wstępnych wersji, gdy biomy zamiast przeplatać się, jak aktualnie to ma miejsce, były osobnymi wysepkami w kształcie kół, które łączyły cieniutkie ścieżki pełniące rolę mostów. Samą grę odkryłam u któregoś Let's Playera na youtube, z początku w ogóle mi się nie podobała, ale zachęcona jej naprawdę wielką popularnością pobrałam betę (w myśl zasady że jak wszyscy coś chwalą, to nie może być beznadziejne). Najbardziej spodobały mi się postacie, które wygłaszają komentarze na temat napotkanych przedmiotów czy zwierząt za pomocą dźwięku, a równocześnie nad nimi pojawia się komentarz zapisany za pomocą tekstu. W tym względzie uwielbiałam Willow, której niszczycielskie zapędy miały odzwierciedlenie w wygłaszanych opiniach ^ ^ Kreskówkowa grafika także ma swoje plusy, nie męczy oczu, a i była powodem dla którego nawet moja młodsza siostra lubi od czasu do czasu ją uruchomić. Największym jednak dla mnie zaskoczeniem, pozytywnym oczywiście, jest praktyczny brak bugów... No, czasem zdarzają się interesujące sytuacje, jak widać na screenie niżej
Świnka mieszkająca na krańcu świata
ale nie wiem czy można to uznać za błąd, czy też po prostu za ciekawostkę wartą zobaczenia. Aktualnie przemierzam świat dzięki uprzejmości Wendy, która pozwoliła sobą sterować, w akompaniamencie wiernej skaczącej skrzynki o imieniu Chester oraz podążającej za nami siostry bliźniaczki Wendy, Abigail. Ja uwielbiam element losowości, zarówno w życiu jak i w grach, a tutaj mapy generowane są właśnie losowo, tak samo jak istotki ją zamieszkujące, dlatego, uważam ją za idealną rozrywkę, której opisowi poświęcam pierwszy dzień i pierwszy post.

1 komentarz: